Na terenie powiatu łańcuckiego trwają ćwiczenia ratownicze pod kryptonimem „ŁAŃCUT 2026”. W manewrach biorą udział strażacy z Państwowej Straży Pożarnej oraz druhowie z Ochotniczych Straży Pożarnych, a także przedstawiciele Policji, Wojsk Obrony Terytorialnej, Lasów Państwowych, Wód Polskich i służb zarządzania kryzysowego. Łącznie w przedsięwzięciu uczestniczy ponad 160 osób.
Dwa scenariusze: ogień i woda
Pierwszy epizod zakłada pożar lasu wywołany zaprószeniem ognia. Ogień obejmuje około 5 hektarów i szybko się rozprzestrzenia. Najbliższy punkt czerpania wody znajduje się około 1800 metrów od miejsca zdarzenia, dlatego konieczne jest uruchomienie co najmniej czterech stanowisk gaśniczych o łącznym wydatku minimum 2000 litrów na minutę przez pół godziny.
Drugi scenariusz dotyczy powodzi. W wyniku intensywnych opadów rzeka wylewa, zalewając gospodarstwa rolne. Ratownicy wypompowują wodę z zalanych terenów i przenoszą ją około 350 metrów dalej. Równolegle budowany jest wał przeciwpowodziowy, a strażacy ćwiczą zabezpieczanie miejsc, w których dochodzi do przesiąkania.
Współpraca kluczem do bezpieczeństwa
W zbiórce inaugurującej manewry wzięli udział wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul, podkarpacki komendant wojewódzki PSP nadbryg. Tomasz Baran, starosta łańcucki Adam Krzysztoń oraz przedstawiciele samorządu i służb.
Dziś nie tylko doskonalimy nasze umiejętności, ale przede wszystkim budujemy zgrany zespół ratowników i służb, od którego zależy bezpieczeństwo mieszkańców całego regionu. Scenariusz tych ćwiczeń stawia przed nami trudne, wymagające zadania, ale jestem przekonany, że dzięki pełnemu zaangażowaniu i sprawnej współpracy udowodnimy naszą gotowość na każde zagrożenie — powiedział nadbryg. Baran.
Nad prawidłowym przebiegiem ćwiczeń czuwa zastępca podkarpackiego komendanta wojewódzkiego PSP, st. bryg. Adam Wiśniewski. Manewry organizowane są przy wsparciu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie.
Źródło: OSP Pilzno

